
Mimo relatywnie wysokiego wzrostu gospodarczego polskie firmy nadal ograniczają zatrudnienie. Największą skłonność do redukcji etatów we wrześniu zadeklarowały przedsiębiorstwa z sektora zakwaterowania i gastronomii.
Z danych GUS wynika, że zatrudnienie w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób zmniejszyło się w ciągu roku o 51,2 tys. etatów. Spadek utrzymuje się od około dwóch i pół roku. Najnowsze badanie koniunktury wskazuje dodatkowo, że w wielu sektorach więcej firm planuje redukcje niż zwiększanie liczby pracowników.
Największe obawy dotyczą branży zakwaterowania i gastronomii. We wrześniu ograniczenie zatrudnienia osób stosunkowo łatwych do zastąpienia planowało 14,7 proc. przedsiębiorstw, wobec 13,2 proc. rok wcześniej. Jednocześnie tylko 3,4 proc. firm zamierzało zwiększać zatrudnienie. W przypadku pracowników trudniejszych do zastąpienia redukcje planowało 9,3 proc. firm.
Pogorszenie widać również w przemyśle. Redukcję zatrudnienia pracowników łatwych do zastąpienia rozważało 13,1 proc. przedsiębiorstw, podczas gdy rok wcześniej było to 10,3 proc. Nieco lepiej wygląda sytuacja w budownictwie, gdzie plany zwolnień zgłosiło 9,7 proc. firm, a zwiększenie zatrudnienia rozważało 6,2 proc. przedsiębiorstw.
Oceny bieżącej sytuacji gospodarczej są jednak zróżnicowane. Wyraźną poprawę odnotowano m.in. w sektorze finansowym i ubezpieczeniowym, a także w zakwaterowaniu i gastronomii. Jednocześnie firmy turystyczne znacznie gorzej oceniają perspektywy kolejnych miesięcy – wskaźnik oczekiwań spadł do -23,8 pkt. Najsłabsze oceny bieżącej sytuacji dotyczą natomiast przemysłu, dla którego wskaźnik diagnostyczny wyniósł -8,7 pkt.
