ZEA szukają alternatywnych szlaków handlowych. Chcą uniezależnić się od konfliktu

Zjednoczone Emiraty Arabskie
Zjednoczone Emiraty Arabskie
Fot. David Rodrigo / Unsplash

Zjednoczone Emiraty Arabskie rozwijają alternatywne drogi transportu energii i towarów, aby ograniczyć skutki konfliktu USA z Iranem. Abu Zabi podkreśla, że bezpieczeństwo regionu nie może opierać się wyłącznie na amerykańskiej obecności wojskowej.

Zjednoczone Emiraty Arabskie zamierzają ograniczyć swoją zależność od szlaków transportowych narażonych na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie. Doradca prezydenta ZEA Anwar Gargash poinformował, że kraj inwestuje w rozwój portów na wschodnim wybrzeżu oraz alternatywną infrastrukturę przesyłową i transportową. Celem jest zapewnienie ciągłości eksportu energii i handlu nawet w przypadku dalszych zakłóceń w regionie.

Jednym z najważniejszych problemów pozostaje sytuacja w Cieśninie Ormuz, przez którą przed eskalacją konfliktu przepływała znaczna część światowych dostaw energii. Ograniczenie żeglugi doprowadziło do wzrostu cen surowców i zwiększyło presję na światową gospodarkę. Kwestia swobody żeglugi pozostaje również jednym z kluczowych tematów rozmów dotyczących przyszłych relacji USA i Iranu.

Władze ZEA oceniają jednocześnie, że państwa Zatoki Perskiej powinny zwiększyć własne możliwości w zakresie bezpieczeństwa. Gargash zaznaczył, że strategiczna współpraca ze Stanami Zjednoczonymi pozostaje ważna, ale nie może być jedynym filarem ochrony regionu. Podobne stanowisko prezentuje Katar, wskazując na potrzebę większej samodzielności państw Zatoki.

Abu Zabi nie wyklucza w przyszłości odbudowy relacji z Iranem, jednak – zdaniem Gargasha – przywrócenie wzajemnego zaufania może potrwać nawet dziesięciolecia. ZEA oczekują przy tym wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa dla państw regionu. W ocenie władz kraju swobodny dostęp do szlaków żeglugowych powinien być trwałym elementem każdego przyszłego porozumienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *