Rynek kapitałowy a rozwój gospodarczy Polski

Od lewej: Marek Metrycki - prezes firmy audytorskiej Deloitte Polska, Beata Stelmach - prezes General Electric Poland and Baltics, prof. Grzegorz Jędrzejczak - Uniwersytet Warszawski.
Od lewej: Marek Metrycki - prezes firmy audytorskiej Deloitte Polska, Beata Stelmach - prezes General Electric Poland and Baltics, prof. Grzegorz Jędrzejczak - Uniwersytet Warszawski.
Od lewej: Marek Metrycki – prezes firmy audytorskiej Deloitte Polska, Beata Stelmach – prezes General Electric Poland and Baltics, prof. Grzegorz Jędrzejczak – Uniwersytet Warszawski.

Stworzenie rynku papierów wartościowych było najlepiej przeprowadzoną spośród wszystkich reform transformacji ustrojowej, rozpoczętej w 1989 r.
Rozwiązania dotyczące funkcjonowanie giełdy i nadzoru nad rynkiem kapitałowym, wdrożone w Polsce, stały się wzorem powielanym w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Przyczyną sukcesu było to, że w 1990 r. rynek kapitałowy w Polsce w ogóle nie istniał i z konieczności musiał być budowany całkowicie od podstaw.

Za model przyjęto nowatorskie w owym czasie rozwiązanie, oparte na zasadzie dematerializacji papierów wartościowych: obrót akcjami odbywa się wyłącznie w formie elektronicznej, bez obiegu papierowych dokumentów. Dziś jest to standard, obowiązujący na wszystkich giełdach.

W noszącej imię Lesława Pagi sali notowań warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, odbyła się debata na temat wpływu rynku kapitałowego na rozwój gospodarczy Polski.

Uczestnikami panelu byli:

  • Paweł Dziekoński, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie,
  • Marek Metrycki, prezes firmy audytorskiej Deloitte Polska,
  • Beata Stelmach, prezes General Electric Poland and Baltics,
  • prof. Grzegorz Jędrzejczak, Uniwersytet Warszawski,
  • dr Kazimierz Stańczak, doradca inwestycyjny, partner w firmie Bain & Company Poland sp. z o.o.
Paweł Dziekoński, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Paweł Dziekoński, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Paweł Dziekoński, wiceprezes GPW mówił o kapitalizacji giełdy, która wynosi obecnie 500 mld zł. Jest to kapitał w całości prywatny ,i w przeważającej części, polski. Za pośrednictwem giełdy, zdecydowana większość z tych pieniędzy trafiła do polskich spółek: – Jeżeli popatrzymy na te 500 mld kapitalizacji i porównamy je z 1,8 bln zł PKB, czyli blisko cztery razy więcej, jest to wskaźnik absolutnie super, jeżeli chodzi o Europę. Giełda w tym wymiarze doskonale spełnia swoją funkcję.

Paweł Dziekoński: – Dzisiejsza średnia wycena firmy, to 13 jej rocznych zysków. Średnia cena rynkowa jest oczywiście powyżej wartości księgowej. To jest realna wartość dodana bycia na giełdzie. Jeśli ktoś jest wart więcej niż w jego księgach, jeśli ktoś jest wart 13 swoich zysków, to znaczy, że rynek dyskontuje 13 zysków w przód. To jest bardzo silna informacja, mówiąca, w jakim horyzoncie inwestor podejmuje dzisiaj decyzje.

dr Kazimierz Stańczak, doradca inwestycyjny, partner w firmie Bain & Company Poland sp. z o.o.
dr Kazimierz Stańczak, doradca inwestycyjny, partner w firmie Bain & Company Poland sp. z o.o.

Dr Kazimierz Stańczak zauważa rolę giełdy w kształtowaniu dobrych praktyk menedżerskich: – To, że menedżerowie muszą realizować zadania postawione przez właścicieli, muszą kierować się zyskiem, być racjonalnymi, nie oszukiwać – to zdyfundowało na całą gospodarkę.

Marek Metrycki, prezes Deloitte Polska, zwrócił uwagę, że tradycyjne pojmowanie giełdy, jako miejsca, gdzie przedsiębiorcy szukają pieniędzy na realizację swoich projektów, przestało być poprawne. Jest dokładnie na odwrót: – Dobre projekty nie szukają kapitału. Dzisiaj to kapitał szuka dobrych projektów.

Beata Stelmach mówiła o braku atrakcyjności warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych dla drobnych podmiotów, zarówno po stronie spółek, jak inwestorów. Dążąc do maksymalizacji prowizji od transakcji, giełda dostosowała się do potrzeb największych emitentów akcji oraz instytucji finansowych, kupujących akcje w dużych pakietach. Dla przedsiębiorstw innowacyjnych o dużej stopie zwrotu, bardziej atrakcyjnym partnerem do pozyskania kapitału są specjalistyczne, zamknięte fundusze inwestycyjne.

prof. Grzegorz Jędrzejczak, Uniwersytet Warszawski.
prof. Grzegorz Jędrzejczak, Uniwersytet Warszawski.

Jednocześnie obserwujemy odpływ z giełdy drobnych inwestorów: – Kiedyś inwestorów indywidualnych było ponad 40%. Dzisiaj mówimy o kapitale zagranicznym. Fajnie, portfelowy napływ kapitału zagranicznego jest dobry, ale on tak samo jak przypływa, tak odpływa.

Paweł Dziekoński, wiceprezes GPW potwierdził, że Polacy wolą trzymać pieniądze w bankach, niż kupować akcje spółek giełdowych: – Ponad 80% oszczędności Polaków wciąż jest w bankach, na lokatach o stopie oprocentowania bliskiej stopy inflacji, de facto niebudujących wartości dodanej.

Organizatorem debaty była Fundacja im. Lesława A. Pagi, www.paga.org.pl

tekst i zdjęcia: Robert Ostrowski


BBA Transport System