Prezes ZPP: Nowy Ład, nowe podatki

Cezary Kaźmierczak
Biznes Bez Granic
Cezary Kaźmierczak
Fot. ZPP

Z ogłoszonych w sobotę propozycji w środowisku przedsiębiorców największe poruszenie wywołało zwiększenie podatku dla działalności gospodarczych (DG) z 19% na 28%. PIS tradycyjnie ukrywa podwyżkę podatków pod innym tytułem – tym razem 9% „składki zdrowotnej”.

W sieci zawrzało – pisze w komentarzy Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. 

Nie mamy tego jeszcze dokładnie policzonego, ale wszelkie szacunki wskazują, że ta podwyżka nie ma charakteru fiskalnego, a polityczny. Ogólnie budżet na tym nie zarobi. Jej celem jest pozyskanie sympatii 18 milionów podatników poprzez niewielkie, ale jednak, obniżenie im podatków poprzez wprowadzenie dość radykalnej w stosunku do obecnej, kwoty wolnej od podatku (30 tysięcy) i II progu podatkowego (120 tysięcy). To bardzo drogie, a mają to sfinansować przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą jako osoby fizyczne – dla nich podatki rosną drastycznie – o 50%.

ZPP zaprasza na debatę pt. “Nowy Ład – co zmieni w zakresie polityki gospodarczej”>>

Sposób potraktowania przez rząd pracowników ws. tzw. „składki zdrowotnej” vs. osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wskazuje też, że rząd chce wypychać ludzi z samozatrudnienia na umowy o pracę. W niektórych przypadkach może to być trudne – bo osoby te korzystają z tej formy nie z powodów fiskalnych, ale z powodów, że po prostu nie ma dla nich zajęcia na umowę o pracę.

Zmiany w podatkach potrzebne

Co do zasady – zmiana struktury opodatkowania powinna być zrobiona już dawno, bowiem najniższe wynagrodzenia i najmniejsza działalność gospodarcza w Polsce były i są opodatkowane drastycznie. W pewnym sensie była to konieczność – po odzyskaniu niepodległości cały koszt utrzymania państwa został przerzucony na barki biednych. Dlaczego? Dlatego, że nikogo innego wtedy w Polsce nie było.

Niemniej – gdybyśmy prowadzili jakąś przytomną, długofalową politykę gospodarczą – mniej więcej od 2004 roku powinniśmy tą strukturę powoli, ewolucyjnie zmieniać. Niestety, do dziś nie zrobiono w tej sprawie prawie nic. I dzisiaj jak zabrał się za to PIS – zanęcony dodatkowo III kadencją – wali mocno i radykalnie siekierą między oczy. Za radykalnie w mojej ocenie.

W każdym razie gra o zmianę tej struktury się nie kończy, a dopiero zaczyna. Jeśli chcemy coś w tej grze dla Polski ugrać – trzeba zachowywać się rozsądnie. Przedsiębiorcy i samozatrudnieni ścianą płaczu na Fejsbuku, nic nie osiągną (skądinąd, to już dość żałosne jest).

Kwota wolna od podatku

Szanse na wycofanie się PIS z forsowania kwoty wolnej od podatku (30 tys.) i II progu podatkowego (120 tys.) oceniam jako minimalne. Zresztą mam wrażenie, że wszyscy to popierają i nikt się tego nie domaga.

Nie można zatem popierać wyższej kwoty wolnej od podatku – nie wskazując rządowi skąd na to wziąć pieniądze, bo jest to fantastyka i polityczna i ekonomiczna. Jeśli chcemy podjąć z rządem efektywny spór w tym zakresie – trzeba zaproponować alternatywy. Lament „boli, dupa, boli” nie wystarczy, a PIS z tak smacznych konfitur politycznych nie odstąpi.

Niebawem postaramy się przedstawić naszą propozycję w tym zakresie.

Źródło: ZPP

BBA Transport System

Komentarze do “Prezes ZPP: Nowy Ład, nowe podatki”

  1. Nie jestem politykiem i dla mnie nie jest ważne, kto u nas rządzi. Niemniej jednak byłbym szczęśliwy gdyby nasi ekonomiści brali przykład z krajów lepiej i szybciej się rozwijających. Mam tu na myśli Chiny. Proszę zobaczyć w jakim tempie ten kraj się rozwija, jak szybko bogaci się społeczeństwo. Sekret w tym że kraj ten jest lepiej zarządzany od nie jednego kraju europejskiego. W Chinach nie ma 500 + i innych przywilejów ale państwo nie zdziera podatków z klasy średniej. Będąc w Chinach zapytałem znajomą prowadzącą boks z hurtowa sprzedażą damskiej biżuterii ile płaci podatku? Powiedziała że w ogóle nie płaci, bo mało zarabia. Fryzjer strzegący ludzi w boczne ulicy bez jakichkolwiek rejestracji czy zezwoleń również ich nie płaci. Podobnie jest z wieloma innymi zawodami. Ludzie sami sobie radzą, nie otrzymują jałmużny w postaci zasiłków dla bezrobotnych i radzą sobie doskonale sami. Mieszkańcy Chin coraz rzadziej jeżdżą po świecie za chlebem, bo ich zarobki przewyższają zarobki niejednego kraju w tym Polski. Rząd chiński strzyże podatkami korporacje zachodnie a nie swój naród. Warto ekonomi uczyć się od mądrzejszych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *