
Rada Polityki Pieniężnej nie widzi obecnie potrzeby zmiany stóp procentowych. Zdaniem prezesa NBP Adama Glapińskiego obecny poziom kosztu pieniądza skutecznie wspiera walkę z inflacją, a ewentualne podwyżki byłyby rozważane tylko w przypadku istotnej zmiany warunków gospodarczych.
Narodowy Bank Polski utrzymuje stanowisko, że obecny poziom stóp procentowych jest odpowiedni dla sytuacji gospodarczej kraju. Podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński podkreślił, że Rada Polityki Pieniężnej ocenia aktualne parametry polityki pieniężnej jako wystarczające do stabilizowania inflacji i nie dostrzega obecnie przesłanek do ich zmiany.
Szef banku centralnego zwrócił uwagę, że najnowsze dane dotyczące inflacji okazały się nieco korzystniejsze od wcześniejszych prognoz. Według szybkiego szacunku GUS wzrost cen w maju wyniósł 3,1 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym odnotowano nawet niewielki spadek cen. W ocenie Glapińskiego taki rozwój sytuacji zmniejsza prawdopodobieństwo konieczności zaostrzania polityki pieniężnej.
Jednocześnie prezes NBP zaznaczył, że sytuacja gospodarcza na świecie pozostaje dynamiczna i wymaga stałego monitorowania. Wśród czynników, które mogłyby skłonić Radę do rozważenia podwyżek stóp procentowych, wymienił przede wszystkim trwały wzrost cen surowców energetycznych, w szczególności ropy naftowej. Jego zdaniem utrzymywanie się cen tego surowca znacząco powyżej poziomu 100 dolarów za baryłkę mogłoby zwiększyć presję inflacyjną.
Na ostatnim posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Główna stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc. Władze banku centralnego zapewniają jednak, że są gotowe do szybkiej reakcji, jeśli warunki gospodarcze ulegną istotnej zmianie i pojawi się zagrożenie dla stabilności cen.
