
Polska gospodarka ma utrzymać w 2026 roku stabilne tempo wzrostu, a inflacja – mimo przejściowych wahań – pozostanie pod kontrolą. Tak wynika z najnowszych prognoz ekonomistów mBanku, którzy nie spodziewają się zmian stóp procentowych do końca roku.
Analitycy mBanku oceniają, że wygasanie napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz spadek cen ropy naftowej poprawiają perspektywy dla światowej gospodarki. Choć ceny surowców pozostają wyższe niż przed konfliktem, presja inflacyjna stopniowo maleje, co sprzyja stabilizacji sytuacji makroekonomicznej.
Według prognoz banku polska gospodarka wzrośnie w 2026 roku o 3,7 proc., wobec 3,6 proc. rok wcześniej. Motorem wzrostu mają być przede wszystkim inwestycje finansowane ze środków unijnych oraz utrzymująca się konsumpcja prywatna, choć jej dynamika będzie nieco słabsza z powodu wolniejszego wzrostu wynagrodzeń.
Ekonomiści zwracają uwagę, że sytuacja na rynku pracy pozostaje stabilna. Bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie, a presja płacowa jest umiarkowana i – ich zdaniem – nie stanowi obecnie zagrożenia dla stabilności cen.
Zdaniem mBanku inflacja w najbliższych miesiącach może ponownie przekroczyć 3 proc., m.in. za sprawą powrotu standardowej stawki VAT na paliwa oraz oczekiwanego wzrostu cen żywności. Nie powinno to jednak oznaczać trwałego odejścia od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Prognozy zakładają, że w kolejnych kwartałach tempo wzrostu cen będzie stopniowo słabło.
W ocenie analityków obecna sytuacja nie wymaga zmian w polityce pieniężnej. Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie pozostanie przy strategii wyczekiwania, a podstawowa stopa procentowa NBP utrzyma się na poziomie 3,75 proc. co najmniej do końca 2026 roku.
Raport wskazuje również, że w kolejnych kwartałach można spodziewać się stopniowego osłabienia złotego wobec euro. Zdaniem ekonomistów będzie to jednak naturalna korekta po wcześniejszym okresie umocnienia polskiej waluty i nie powinno istotnie wpłynąć na kondycję krajowej gospodarki.
