
PKB Polski w 2021 r. urósł o 5,7 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny we wstępnym szacunku.
Zgodnie z wstępnym szacunkiem GUS, PKB Polski w 2021 r. urósł o 5,7 proc. Tak wysokiego wzrostu PKB nie było od 2007 r., kiedy dynamika sięgnęła 6,8 proc.
Jednak w 2020 r., kiedy zaczęła się pandemia, PKB Polski spadł o 2,5 proc. W efekcie biorąc pod uwagę wyniki z lat 2020-2021, wzrost wyniósł nieco ponad 3 proc., czyli najmniej od 1992 r.
Produkt krajowy brutto w Polsce w 2021 r. był realnie o 5,7% wyższy niż w pierwszym roku pandemii (wówczas – w 2020 r.- notowaliśmy spadek o 2,5%).https://t.co/hJchQqBiWE#GUS #statystyki #RachunkiNarodowe pic.twitter.com/stoNXHMVeD
— GUS (@GUS_STAT) January 31, 2022
GUS podał również, że wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w 2021 r. wzrosła o 5,3 proc. w porównaniu z 2020 r., wobec spadku o 2,6% w 2020 r., Z tego wartość dodana brutto w przemyśle w 2021 r. wzrosła o 14,1 proc. w porównaniu z 2020 r. (spadek o 5,3 proc. w 2020 r.), w budownictwie o 1,2 proc (spadek o 4,6 proc. w 2020 r.), a w handlu i naprawach o 5,9 proc. (spadek o 2,7 proc. w 2020 r.).
Popyt krajowy zwiększył się realnie o 8,2 proc. w porównaniu z 2020 r., w którym zanotowano spadek o 3,4 proc. – podał GUS. „Spożycie ogółem w 2021 r. wzrosło realnie o 4,8 proc., w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych o 6,2 proc. (w 2020 r. zanotowano spadek odpowiednio o 1,1 proc. oraz o 3,0%). Nakłady brutto na środki trwałe w 2021 r. w porównaniu z rokiem poprzednim wzrosły o 8,0 proc. (wobec spadku o 9,0 proc. w 2020 r). Stopa inwestycji w gospodarce narodowej (relacja nakładów brutto na środki trwałe do produktu krajowego brutto w cenach bieżących) w 2021 r. wyniosła, podobnie jak w 2020 r., 16,6 proc.” – czytamy w opracowaniu GUS.

Ale manipulacja! Nie, w 2021 roku wzrost gospodarczy byl 5,7%, a w 2020 w Polsce w pandemii była jedną z najniższych recesji w EU. Był dość prosty wybór – albo za pomocą pustego pieniądza i inflacji nie dopuścić do bezrobocia i mieć 8% inflacji, albo nic nie robić i mieć 15% bezrobocia z inflacją 4 czy 5%.