
Gdzie kończy się pomoc a zaczyna promocja własnej marki? Czy należy stawiać pomiędzy jednym a drugim granicę?
Ostatnio zrobiło się głośno o sieci butików w kontekście akcji #DzienSzpilek zainicjowanej już po raz drugi przez firmę Moliera 2. Za każde zdjęcie szpilek zamieszczone w mediach społecznościowych firma zadeklarowała wpłatę 2 zł na rzecz Fundacji Przylądek Nadziei wspierającej dzieci cierpiące na chorobę nowotworową. Akcja odbiła się szerokim echem. Zmobilizowała wielu chętnych do niesienia pomocy i pokazała ogromną kreatywność internautów. Jednakże znaleźli się też tacy, którzy zarzucili organizatorom kierowanie się własnym interesem i chęcią promocji firmy.
– A jak jest naprawdę – pytam Kamilę Raksimowicz PR & Marketing Manager Moliera 2.
– Celem akcji była pomoc Fundacji oraz zjednoczenie Internautów w szczytnym celu. Jest to już druga edycja Ogólnopolskiego Dnia Szpilek i jesteśmy dumni, że z roku na rok coraz więcej osób się do niej przyłącza.
– Skąd pomysł na połączenie szpilek z pomocą chorym dzieciom?
– Szpilki na przestrzeni lat urosły do rangi symbolu. Większość kobiet je kocha i uważa za nieodzowny element swojej garderoby. Teraz wspólnie wykorzystaliśmy je w szczytnym celu. Radość dzieci i ich rodziców jest tu najważniejsza.
– Pomoc się opłaca… Duża liczba zaangażowanych internautów, temat pojawia się w mediach, jest o Was głośno. O to chodziło?
– Wśród wielu osób bylły również takie, które uznały, że wolą samei wpłacić pieniądze na rzecz wybranej organizacji, niż publikować zdjęcia. To ogromny sukces, ponieważ oznacza, że udało nam się nie tylko skupić uwagę tysięcy osób wokół zaangażowania społecznego, ale przekuć ją w czyny.
– Jaki jest efekt akcji, jaką kwotę udało się przekazać potrzebującym dzieciom? Czy wiadomo na co zostaną przeznaczone te fundusze?
– Oficjalne wyniki jak kwota zostanie przeznaczona podamy 5 października
– Warto przywołać w tym miejscu społeczną odpowiedzialność biznesu. Czy filozofia firmy jest oparta o CSR?
– Oczywiście, odpowiedzialność społeczna biznesu jest częścią filozofii firmy. Warto też wspomnieć, że podczas lockdownu Moliera2 zainicjowało projekt Moliera 2 & Przyjaciele, dając możliwość sprzedaży online na swoje platformie butikom, które były wtedy zamknięte. Celem była ochrona miejsc pracy w polskich sklepach.
– Gdzie kończy się pomoc a zaczyna promocja własnej marki? Czy w ogóle należy stawiać taką granicę?
– Celem akcji była pomoc Fundacji a nie promocja marki Moliera 2. Nie było wymogu wspominania o naszym sklepie.
– Na ile w marketingu i budowaniu marki można pozwolić sobie na szokowanie i kontrowersje?
– Naszym celem nie było urażenie niczyich uczuć ani budzenie negatywnych skojarzeń.
Rozmawiała Ilona Klejnowska
