
Rosnąca produkcja energii z wiatru i słońca prowadzi do coraz częstszego ograniczania pracy instalacji OZE. Wypłacone producentom rekompensaty przekroczyły już 100 mln zł, a koszty ostatecznie ponoszą odbiorcy energii.
Producenci energii odnawialnej otrzymują coraz wyższe rekompensaty za sytuacje, w których Polskie Sieci Elektroenergetyczne ograniczają możliwość wprowadzania energii do sieci. Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej” łączna wartość wypłat przekroczyła już 100 mln zł. Rosnące koszty są związane przede wszystkim z coraz większą produkcją energii ze źródeł zależnych od warunków pogodowych.
Do końca lipca same PSE wypłaciły w tym roku 57,9 mln zł rekompensat, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w całym 2025 roku. Operator musi czasami ograniczać pracę farm fotowoltaicznych i wiatrowych, gdy ilość dostępnej energii jest większa od bieżącego zapotrzebowania. Takie działania mają chronić stabilność krajowego systemu elektroenergetycznego.
Największy udział w ograniczanej produkcji ma fotowoltaika. Według przywoływanych danych odpowiada ona za około 70 proc. energii, której operator nie może przyjąć do sieci. Zjawisko nasila się szczególnie w okresach wysokiej produkcji ze słońca, gdy jednocześnie zapotrzebowanie na energię pozostaje stosunkowo niskie.
Problem nadwyżek produkcji będzie miał coraz większe znaczenie wraz z dalszym rozwojem OZE. Rekompensaty wypłacane właścicielom instalacji są elementem kosztów funkcjonowania systemu elektroenergetycznego. W praktyce oznacza to, że wydatki związane z ograniczaniem produkcji odnawialnej energii są ostatecznie uwzględniane w kosztach ponoszonych przez odbiorców energii.
