Turystyka przyjazdowa potrzebuje wspólnej strategii

Jak skuteczniej promować Polskę na międzynarodowym rynku turystycznym, zwiększyć liczbę zagranicznych gości i lepiej wykorzystać potencjał krajowej oferty – o tym dyskutowali przedstawiciele branży turystycznej podczas spotkania z sekretarzem stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Ireneuszem Rasiem. Debata zgromadziła touroperatorów, organizatorów turystyki przyjazdowej, przedstawicieli Polskiej Organizacji Turystycznej, samorządów oraz środowiska gospodarczego.

Inicjatorem spotkania był Marek Traczyk, redaktor naczelny TTG Polska, prezes Warszawskiej Izby Gospodarczej oraz prezes Stowarzyszenia Polskich Mediów, który od lat zabiega o stworzenie długofalowej strategii rozwoju turystyki przyjazdowej.

– Turystyka przyjazdowa jest bardzo ważnym elementem polskiej gospodarki. To skuteczne narzędzie promocji kraju. Obejmuje nie tylko transport, hotele i gastronomię, ale także kulturę, zakupy, sport, dziedzictwo i wiele innych obszarów. Dlatego potrzebuje współpracy wielu resortów oraz spójnej strategii, która połączy wszystkie atuty Polski w jedną atrakcyjną opowieść dla zagranicznych gości – podkreślił Marek Traczyk, otwierając debatę.

Dodał, że właśnie wspólne wypracowanie takiej strategii oraz wskazanie najważniejszych barier ograniczających rozwój turystyki przyjazdowej było głównym celem spotkania.

Sekretarz stanu Ireneusz Raś zapewnił, że Ministerstwo Sportu i Turystyki kontynuuje prace nad rozwiązaniami wzmacniającymi konkurencyjność polskiej turystyki. Wśród priorytetów wymienił rozwój promocji zagranicznej, wsparcie przedsiębiorców, tworzenie nowych produktów turystycznych oraz zwiększenie rozpoznawalności Polski na światowych rynkach. Podkreślił, że powodzenie tych działań będzie wymagało ścisłej współpracy administracji, Polskiej Organizacji Turystycznej oraz całej branży.

– Przed nami dwie dekady złotej ery polskiej turystyki. Wciąż jednak nie jesteśmy wystarczająco rozpoznawalni na świecie, ale wszystkie trendy pokazują, że potencjał naszego kraju jest ogromny – wskazywał minister turystyki Ireneusz Raś. – Jeśli będziemy mówić jednym głosem i wspólnie pracować nad rozwojem turystyki, łatwiej będzie nam realizować rozwiązania, których oczekuje branża. Najbardziej jednak  w prognozowanych działaniach brakuje mi zgody i zaufania.

Optymistyczną ocenę kondycji polskiej turystyki przedstawiła Małgorzata Wilk-Grzywna, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej, która zaprezentowała najnowsze dane dotyczące ruchu turystycznego oraz działania podejmowane przez POT na rzecz wzmacniania turystyki przyjazdowej.

– Rok 2025 był rekordowy pod względem dynamiki ruchu turystycznego. Liczba zagranicznych turystów odwiedzających Polskę osiągnęła 21,4 mln, czyli więcej niż przed pandemią. Dynamika wzrostu wyniosła blisko 9 proc., podczas gdy średnia europejska to około 4 proc. – podkreśliła prezes POT.

Jak zaznaczyła, choć udział zorganizowanej turystyki przyjazdowej jest dziś nieco niższy niż w 2019 roku, różnica wynosi zaledwie około dwóch punktów procentowych i wpisuje się w światowy trend coraz częstszego samodzielnego planowania podróży za pośrednictwem platform rezerwacyjnych. Jednocześnie POT konsekwentnie rozwija działania promujące Polskę na zagranicznych rynkach poprzez targi, wizyty studyjne, kampanie promocyjne oraz programy wspierające touroperatorów.

Prezes Wilk-Grzywna poinformowała również o uruchomieniu od początku sierpnia dwóch nowych programów wsparcia o łącznej wartości 4 mln zł. Środki zostaną przeznaczone na rozwój turystyki przyjazdowej oraz turystyki biznesowej, obejmując m.in. dofinansowanie udziału w targach, organizację wizyt studyjnych i promocję Polski na rynkach zagranicznych.

Gospodarzem branżowego wydarzenia była warszawska restauracja „U Wieniawy”, której głównym menedżerem jest Rafał Borowski. Dziękując uczestnikom za przyjęcie zaproszenia  zwrócił uwagę na paradoks, który dobrze pokazuje potencjał polskiej gastronomii.

– Nasza restauracja jest dziś bardziej doceniana przez konsumentów w Nowym Jorku niż w Warszawie – zauważył Rafał Borowski, wskazując, że polska kuchnia i rodzime restauracje mogą stać się jednym z ważniejszych elementów budowania marki Polski jako atrakcyjnego kierunku turystycznego.

Są w Warszawie miejsca, do których przychodzi się nie tylko na obiad. Przyciąga je historia, atmosfera i nazwisko patrona. Restauracja „U Wieniawy” przypomina, że generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski był kimś znacznie więcej niż żołnierzem. Był lekarzem, poetą, dyplomatą, kawalerzystą, bywalcem artystycznych salonów i jedną z najbardziej barwnych postaci II Rzeczypospolitej.

Debata odbyła się pod patronatem Warszawskiej Izby Gospodarczej oraz Stowarzyszenia Polskich Mediów.

Jolanta Czudak
Liderzy Innowacyjności
www.liderzyinnowacyjnosci.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *