
Minister energii zapewnił, że rząd na bieżąco analizuje wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na krajowy rynek paliw. Według obecnych prognoz sytuacja może sprzyjać obniżce cen na stacjach.
Rząd na bieżąco ocenia wpływ napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie na ceny paliw w Polsce. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że resort pozostaje w stałym kontakcie z Ministerstwem Finansów, a ewentualne decyzje będą podejmowane z uwzględnieniem zarówno sytuacji gospodarczej, jak i interesów gospodarstw domowych.
Jak podkreślił minister, obecnie trudno przewidywać rozwój wydarzeń geopolitycznych z większym wyprzedzeniem, dlatego rząd unika formułowania jednoznacznych prognoz. Zaznaczył jednak, że sygnały napływające od partnerów międzynarodowych są obecnie uspokajające, co daje nadzieję na stabilizację rynku i możliwość obniżenia cen paliw w najbliższym czasie.
Szef resortu przypomniał również, że państwo dysponuje narzędziami pozwalającymi ograniczać skutki gwałtownych zmian na rynku paliw. Wśród nich wymienił działania podejmowane przez Grupę Orlen oraz rozwiązania stosowane w poprzednich latach, które – jak ocenił – pomogły utrzymać stabilność dostaw i ograniczyć wzrost cen.
Minister odniósł się także do rynku pelletu drzewnego, którego ceny pozostają wysokie mimo sezonu letniego. Zapowiedział działania mające zwiększyć dostępność surowca przed okresem grzewczym. Plan obejmuje zwiększenie importu, ograniczenie eksportu oraz lepsze wykorzystanie krajowych zasobów drewna. Według resortu ma to poprawić sytuację na rynku jeszcze przed nadejściem jesieni i zimy.
