
Prezydent USA zapowiedział podniesienie ceł na samochody z Unii Europejskiej do 25 proc. Decyzja spotkała się z ostrą reakcją europosłów.
Prezydent Donald Trump zapowiedział podniesienie ceł na samochody importowane z Unii Europejskiej do poziomu 25 proc. Nowe stawki mają wejść w życie w najbliższym czasie i dotyczyć zarówno aut osobowych, jak i ciężarowych. Według amerykańskiej administracji decyzja wynika z zarzutów o niewywiązywanie się UE z ustaleń handlowych.
Trump podkreślił, że cła nie obejmą pojazdów produkowanych na terenie Stanów Zjednoczonych. Nie sprecyzował jednak, jakie konkretnie działania Unii miałyby naruszać obowiązujące porozumienia. Zapowiedź oznacza możliwe zaostrzenie relacji handlowych między partnerami.
Krytycznie do planu odniósł się Bernd Lange, przewodniczący komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim. Jego zdaniem propozycja jest nie do zaakceptowania, a działania USA podważają wiarygodność współpracy gospodarczej. Wskazał również na wcześniejsze decyzje dotyczące ceł na stal i aluminium.
Jeszcze niedawno przedstawiciele UE sygnalizowali, że obowiązujące porozumienie przewiduje niższe stawki celne, sięgające maksymalnie 15 proc. Obecna zapowiedź może więc oznaczać zmianę kierunku polityki handlowej i prowadzić do dalszych napięć między obiema stronami.
