
Strach przed Covid-19 pustoszy uzdrowiska. Z tego powodu na pierwszy turnus nie dojechało około 70 proc. pacjentów. Zdaniem szefów uzdrowisk niska frekwencja może być dla wielu ośrodków gwoździem do trumny.
Strach zamrożony
Jednym z czterech uzdrowisk, które rozpoczęły w poniedziałek turnus jako pierwsze po odmrożeniu, jest uzdrowisko Wieniec-Zdrój. Skierowania na turnus w Wieńcu-Zdroju pod Włocławkiem NFZ wysłał do 270 osób. Jednak testowi na obecność koronawirusa poddało się tylko 2/3 kuracjuszy. Część nie dojechała mimo negatywnego wyniku testu na Covid-19, co jest warunkiem przyjazdu. Inni przyjeżdżali, choć wynik w systemie był niepotwierdzony”.
Jak mówił w „Rzeczpospolitej” szef uzdrowiska w Rabce-Zdroju Janusz Żebrowski, do sanatorium przyjechało 18 z 46 dzieci poddanych testom. Stanowi to niecałe 20 proc. z 88 osób skierowanych przez NFZ. Wynik był negatywny, ale rodzice wycofali się z wyjazdu. „Obawiamy się, że wiele osób nie przyjedzie, bo strach przed zakażeniem nie minął z chwilą odmrożenia. Rezygnują nawet ci z negatywnym wynikiem testu” – dodał Żebrowski.
Podobne obawy ma Marcin Zajączkowski, prezes Uzdrowiska Ciechocinek, które turnus rozpoczyna 24 czerwca. Jego zdaniem dodatkową przeszkodą jest sama konieczność wykonania testu.
Gdzie zrobić testy
W województwie kujawsko-pomorskim jest 19 punktów drive-thru, w których można wykonać testy, głównie w miastach powiatowych. Wiele z nich działa tylko kilka godzin dziennie. Dla starszych, samotnych osób z małych miejscowości to cała wyprawa. Barierą może być samo nazewnictwo: starsze osoby, które nie znają angielskiego, może odstraszać już samo słowo drive-thru.
Rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk zapewnia w „Rz”, że prawidłową nazwą są punkty testowania „drive-thru”. Wyjaśnia, że pracownicy wojewódzkich oddziałów Funduszu osobiście dzwonią do każdego kuracjusza, tłumacząc, jak trafić do punktu i w jakich zgłosić się godzinach. A dostęp do żadnego z 217 punktów funkcjonujących w kraju nie jest ograniczony. I dodaje, że w poniedziałek przed południem wyniki wymazów dostępne były dla 765 pacjentów. W poniedziałek leczenie w uzdrowiskach miało rozpocząć 524 pacjentów (do końca czerwca blisko 17,5 tys.).
