17.01.2012 Opinia KIG do poselskiego projektu ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych

W ocenie Krajowej Izby Gospodarczej projekt w obecnym kształcie nie spełnia podstawowych wymogów ustawy nakładającej podatek, powinien zatem być w toku dalszych prac parlamentarnych gruntownie zmieniony.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że podatek majątkowy nakładany na osoby prawne – bo taki, zgodnie z intencją Projektodawcy – miałby być nałożony, powinien być podatkiem powszechnym, niezawierającym zwolnień lub wybiórczych wyłączeń. Podmioty opodatkowane powinny być kwalifikowane na podstawie jak najbardziej uniwersalnych cech, a przedmiot opodatkowania powinien być jednolity.

W projekcie, w art. 2 wymieniono podmioty podlegające opodatkowaniu. Brak w katalogu podatników Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK), działających na podstawie ustawy z 14 grudnia 1995 roku. Jeżeli przedmiotem opodatkowania ma być suma aktywów, którymi dysponuje instytucja finansowa, trzeba stwierdzić, że również SKOK powinny podlegać opodatkowaniu tym podatkiem. Brak w uzasadnieniu do Projektu informacji, czemu te instytucje finansowe nie zostały uwzględnione jako podatnicy.

Brak również w katalogu podatników zagranicznych zakładów ubezpieczeniowych państw członkowskich UE, prowadzących działalność w Polsce oraz banki transgraniczne. Ich nieuwzględnienie nie może być uzasadniane trudnościami w prawidłowym sformułowaniu treści przepisu oraz nieznacznym zakresem działalności. Doświadczenie pokazuje, że tego typu luki prawne mogą być szybko wykorzystane do obchodzenia obowiązków podatkowych, co przyczyni się do zaburzenia zasad uczciwej konkurencji na rynku usług finansowych w Polsce.

Błędna w ocenie KIG jest również konstrukcja poboru podatku. Konstrukcja, która uzależnia wysokość płaconej zaliczki na podatek na podstawie wyniku finansowego za ubiegły rok, jest nieprawidłowa. W przypadku podatków majątkowych zaliczkowy pobór podatku nie znajduje żadnego uzasadnienia i powoduje, że płacone zaliczki są całkowicie oderwane od wartości posiadanego majątku. Zaliczkowy pobór podatku jest również dyskusyjny ze względu na fakt, że zwolnione z płacenia zaliczek są podmioty, które rozpoczynają działalność i nie mają jeszcze zatwierdzonego sprawozdania finansowego. Zwolnienie powoduje zatem nierówne traktowanie podmiotów i może być przedmiotem zarzutów – nawet rangi konstytucyjnej. W szczególności zwolnienie z wpłaty zaliczek jest dyskusyjne w świetle art. 7 Projektu, który umożliwia obliczenie zaliczki w oderwaniu od zatwierdzonego sprawozdania finansowego za poprzedni rok obrotowy.

Zgodnie z art. 7 Projektu podatnik ma możliwość wnioskowania o zmianę wysokości zaliczki, jednakże tryb, w jakim powinien to uczynić, jest niejasny i nie nawiązuje do żadnej znanej w prawie podatkowym konstrukcji. Projekt zakłada, że jeżeli w trzech kolejnych miesiącach wysokość zaliczek nie odzwierciedla aktualnej sytuacji bilansowej – naczelnik właściwego urzędu skarbowego w drodze decyzji może zmienić wysokość zaliczki. Takie uregulowanie pozostawia zbyt duże pole uznaniowości, nie określa bowiem, na podstawie jakich danych naczelnik właściwego US ma obliczyć wysokość wpłacanej zaliczki i kto te dane powinien dostarczyć/zweryfikować. W szczególności przepis nie uzależnia wysokości zaliczki określonej w drodze decyzji od stanu majątku podatnika, co niweczy podstawowy zamiar Projektodawcy.

Równocześnie wątpliwości budzi treść art. 7 ust. 2 Projektu, który zakłada, że po wydaniu decyzji, jest możliwa jej zmiana, jeżeli sytuacja bilansowa podatnika w kolejnych trzech miesiącach ulegnie zmianie. Przepis jest nieprawidłowy, ponieważ nie określa, czy decyzja ma być wydana na wniosek podatnika (jak to określono w art. 7 ust. 1) czy też może być wydana z urzędu. Mając na uwadze art. 254 § 1 Ordynacji podatkowej należałoby przyjąć, że decyzja wydana na podstawie art. 7 ust. 2 Projektu może być zmieniona wyłącznie z urzędu, przez naczelnika właściwego US, co stwarza poważną wątpliwość, czy podatnik może korzystać z instytucji zmiany wysokości zaliczek na jego wniosek (art. 7 ust. 1) raz w roku podatkowym, czy ma do tego prawo po każdorazowym upływie trzech miesięcy od wydania poprzedniej decyzji.

Mając jednak na uwadze treść art. 7 ust. 1 Projektu, gdzie prawo do zmiany wysokości zaliczki przyznano tylko podatnikowi, można formułować tezę, że naczelnik właściwego US nie ma prawa działać z urzędu (podwyższyć wysokość zaliczki).

Z kolei gdyby przyjąć, że naczelnik właściwego US ma prawo do zmiany decyzji określającej wysokość zaliczki z urzędu, należy nadać mu uprawnienia do żądania od podatnika informacji o posiadanym przez niego majątku na dany dzień. Tylko tak będzie mógł on prawidłowo działać z urzędu.
Podsumowując treści art. 7 Projektu należy zarzucić:

* brak określenia mechanizmu obliczania zmniejszonej zaliczki przez naczelnika właściwego US,
* niejasną redakcją przepisu o ponownym wydaniu decyzji (na wniosek czy z urzędu),
* brak uprawnień dla naczelnika właściwego US do żądania informacji od podatnika o stanie majątku (gdyby kolejna decyzja miała być wydawana z urzędu).

Powyższe wynika z błędnego systemowego założenia – zaliczkowej zapłaty podatku majątkowego.

Istotne wątpliwości budzi również katalog zwolnień określony w art. 9 Projektu. Przede wszystkim Projektodawca nie wskazał, ile podmiotów może skorzystać z całkowitego zwolnienia z podatku, przy założeniu, że wolne od podatku są aktywa nieprzekraczające kwoty 10 mln zł. Ideą Projektodawcy była ochrona małych instytucji finansowych, m.in. banków spółdzielczych, jednak trzeba wskazać, że kwota zwolnienia wydaje się przypadkowa.

Jeżeli zwolnienie miałoby pozostać, Krajowa Izba Gospodarcza proponuje znaczące zmniejszenie kwoty wolnej, do np. 2 mln zł tak, aby podatek był jak najbardziej powszechny i każda instytucja finansowa będące podmiotem podatku faktycznie była zobowiązana do zapłaty. Zwolnienie ustalone na poziomie 10 mln zł powoduje, że niektóre banki spółdzielcze nie będą płaciły tego podatku w ogóle.

W uzasadnieniu do projektu nie wyjaśniono również dlaczego zwolnienie z art. 9 nie dotyczy aktywów funduszy inwestycyjnych – to również może być podstawą do formułowania zarzutów natury konstytucyjnej.

Wątpliwości budzi również art. 12 Projektu, który zakłada jego wejście w życie w trakcie roku podatkowego. Takie rozwiązanie może być zakwestionowane przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Również art. 14 Projektu zbyt daleko ingeruje w swobodę działalności gospodarczej. Każdy przedsiębiorca ma prawo kształtować ceny oferowanych produktów i usług z uwzględnieniem warunków rynkowych, w tym wysokości opodatkowania działalności. W przypadku wzrostu podatków nie można ustawowo zabronić przedsiębiorcy podniesienia cen. De facto takie rozwiązanie ustawowe powoduje konfiskatę majątku, ponieważ zwiększa koszty, równocześnie zabraniając (ustawą) zwiększenia przychodów.

Ponadto rozwiązania z art. 14 należy uznać za utopijne. Po pierwsze, nie wskazano organu, który miałby analizować, czy podwyżka cen usług jest związana z wejściem w życie Projektu. Nie określono również żadnej sankcji za złamanie przepisu. Założenie, że instytucje finansowe oferujące wiele różnych usług nie przeniosą kosztów nowego podatku na klientów jest błędne.

Podsumowując, Projekt wymaga gruntownych zmian, przede wszystkim:

* uzupełnienie podmiotów podatku o Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe,
* odejście od zaliczkowego poboru podatku na rzecz poboru rocznego,
* ewentualnie (przy zaliczkowym poborze) znaczące doprecyzowanie przepisów dot. zmiany wysokości zaliczki przez właściwego naczelnika US w drodze decyzji oraz włączenie do zaliczkowego poboru podatku podatników, którzy dopiero rozpoczęli działalność,
* zmniejszenie kwoty wolnej od podatku,
* włącznie do zwolnienia również aktywów funduszy inwestycyjnych,
* wykreślenie art. 14 Projektu.

źródło: www.kig.pl

 


BBA Transport System