
Warszawa nie otrzymała dofinansowania w wysokości 213 mln zł na zakup 40 niskopodłogowych tramwajów Hyundai w ramach konkursu „Zeroemisyjny transport zbiorowy w miastach” finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Głównym powodem odrzucenia wniosku był fakt, że kontrakt na zakup tramwajów został zawarty przed datą kwalifikowalności określoną przez KPO, czyli przed 1 lutego 2020 roku.
Jak wyjaśnił Witold Urbanowicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich, mimo że dostawy i płatności za tramwaje odbywały się już po wybuchu pandemii, nie spełniały one wymogów formalnych programu. Dodatkowym utrudnieniem były napięte terminy rozliczeń – projekty muszą być zakończone i rozliczone do sierpnia 2026 roku, co ograniczyło możliwości zgłaszania nowych zamówień.
W ramach konkursu środki przyznano jedynie miastom, które posiadały już odpowiednio sformułowane umowy i zaawansowane projekty. Dofinansowanie trafiło m.in. do Wrocławia, Poznania, Bydgoszczy i Krakowa. Tymczasem Warszawa, podobnie jak Szczecin, Toruń, Łódź czy Olsztyn, znalazła się na liście miast, które nie uzyskały wsparcia.
Mimo tych trudności Tramwaje Warszawskie kontynuują realizację swoich ambitnych planów. Spółka pozyskała już 900 mln zł z unijnego funduszu Feniks na strategiczne inwestycje, co jest kwotą większą niż dofinansowanie w ramach KPO na nowe tramwaje. Jak zapowiedział Urbanowicz, Warszawa przygotowuje się do pozyskania środków z innych instrumentów pomocowych, a w najbliższym czasie planowane jest ogłoszenie przetargu ramowego na zakup do 160 nowych tramwajów.
Choć brak wsparcia z KPO oznacza pewne opóźnienia, Warszawa nie rezygnuje z rozwoju zeroemisyjnego transportu publicznego i szuka alternatywnych źródeł finansowania dla kolejnych inwestycji.
