
Narodowy Bank Polski ostrzegł, że tegoroczne umocnienie złotego może skutkować ujemnym wynikiem finansowym instytucji. Jeśli kursy walut utrzymałyby się na poziomie z końca czerwca, strata mogłaby przekroczyć 30 mld zł.
Bank podkreśla, że choć nominalna wartość aktywów rezerwowych – na koniec lipca ponad 255 mld USD, w tym 55 mld USD w złocie – pozostaje bez zmian, ich przeliczenie na złote skutkuje spadkiem wartości księgowej. W efekcie może to istotnie obciążyć roczne rozliczenie finansowe NBP.
Centralny bank zaznacza, że prognozowanie wyniku obciążone jest dużą niepewnością, zależną m.in. od kursów walutowych i zagranicznych stóp procentowych. Wysokie notowania złota częściowo równoważą negatywny efekt silniejszego złotego, jednak wciąż istnieje ryzyko głębokiej straty. To oznacza, że budżet państwa nie otrzyma wpłaty z zysku NBP, która w poprzednich latach stanowiła istotne źródło dochodów.
Sprawa wpłat z zysku banku centralnego miała już wcześniej wymiar polityczny. W budżecie na 2024 r. zapisano wpływy w wysokości 6 mld zł, mimo że NBP sygnalizował ryzyko straty. Ostatecznie do budżetu nie trafiła żadna kwota, a Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że Ministerstwo Finansów nie zachowało należytej ostrożności przy planowaniu dochodów.
Brak wpłaty z zysku był jednym z zarzutów wobec prezesa Adama Glapińskiego we wniosku o postawienie go przed Trybunałem Stanu. NIK wskazała, że prognozy przedstawiane rządowi opierały się na nieaktualnych danych, a ryzyko straty NBP było już wówczas widoczne. Tegoroczne prognozy pokazują, że problem może się powtórzyć, tym razem na jeszcze większą skalę.
