
Już 88 operatorów pocztowych i kurierskich zawiesiło dostawy do Stanów Zjednoczonych. Wśród nich znalazła się także Poczta Polska, reagując na nowe amerykańskie przepisy celne.
Światowy Związek Pocztowy (UPU), agencja wyspecjalizowana ONZ, poinformował, że niemal 90 podmiotów na świecie całkowicie lub częściowo zrezygnowało z obsługi przesyłek do Stanów Zjednoczonych. Jak podano, ruch pocztowy do tego kraju spadł już o ponad 80 proc. Wstrzymanie wysyłki ogłosiła także Poczta Polska, która zakończyła przyjmowanie paczek do USA pod koniec sierpnia.
Powodem masowego wycofywania się operatorów są cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa. Od 29 sierpnia każda przesyłka o wartości poniżej 800 dolarów podlega skonsolidowanym opłatom celnym przekazywanym do amerykańskiej służby celnej i ochrony granic (CBP). Z obowiązku tego zwolnione są jedynie dokumenty oraz prezenty o wartości do 100 dolarów.
W 2024 roku do USA trafiło łącznie ponad 1,3 mld przesyłek o wartości 64,6 mld dolarów. Nowe regulacje objęły je wszystkie, co w praktyce mocno utrudniło działalność zagranicznym operatorom pocztowym i firmom kurierskim. Do zawieszających usługę dołączyły nie tylko kraje europejskie, ale także m.in. Australia, Japonia, Korea Południowa czy Indie.
UPU podkreśla, że prowadzi rozmowy nad wypracowaniem rozwiązań pozwalających na wznowienie dostaw. Jednak do tego czasu zarówno klienci indywidualni, jak i przedsiębiorcy muszą liczyć się z ograniczeniami w nadawaniu przesyłek do Stanów Zjednoczonych.
