Apel do Minister Edukacji Barbary Nowackiej

Zdrowie psychiczne
Zdrowie psychiczne
Fot. Unsplash

 

 

 

 

Szanowna Pani
Barbara Nowacka
Minister Edukacji Narodowej

 

 

 

ze smutkiem i rozczarowaniem przyjąłem odmowną decyzję Pani Minister, dotyczącą inicjatywy poselskiej wprowadzającej do szkół raz w tygodniu lekcji o zdrowiu.

Odpowiedź, udzielona posłom wnioskodawcom, mija się z prawdą o podstawach edukacji w zakresie dbania o zdrowie.

W Polsce nie ma kompleksowego, spójnego i sprawnego systemu profilaktyki zdrowotnej. Środki finansowe przeznaczane na profilaktykę oscylują w okolicy 1% łącznych wydatków na ochronę zdrowia. Brakuje systemów edukacyjnych na każdym poziomie wiekowym, rzetelnych i wiarygodnych, a jednocześnie przystępnych informacji o zastosowaniu w codziennym, także zawodowym życiu, działań prozdrowotnych.

Kiedy minister Czarnek wprowadzał do szkól przedmiot Historia i teraźniejszość, w liście otwartym apelowałem o wprowadzenie do szkól przedmiotu Profilaktyka i teraźniejszość.

Dzisiaj wprowadzenie takiego przedmiotu w szkołach jest koniecznością i obowiązkiem Ministra Edukacji oraz Ministra Zdrowia.

Uzasadnienia takiej decyzji znajdują się w zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Jak wynika z raportu opublikowanego przez NIK wynika, że rzeczywisty wpływ medycyny na stan zdrowia społeczeństwa nie ma kluczowego znaczenia. To co ma wpływ to PROFILAKTYKA.

Systemy opieki zdrowotnej pochłaniają ok. 90% wszystkich nakładów na leczenie, podczas gdy nakłady na edukację prozdrowotną, na profilaktykę wynoszą tylko 1 %. Natomiast te skąpe 1% wpływa na zmniejszenie umieralności o 43%. Analizując te dane tym bardziej można przyjąć, że ta jedna godzina lekcyjna w tygodniu, w dużej mierze będzie ratować życie młodego pokolenia – o 43 %.

Mogę zrozumieć, że poprzedni minister edukacji podejmował decyzję o wprowadzeniu nowego przedmiotu nauczania, jakim jest Historia i teraźniejszość z pobudek ideologicznych i politycznego imperatywu, a nie z troski o zdrowie Polek i Polaków.

Jednak nie mogę zrozumieć i zaakceptować przedstawionej przez Panię Minister argumentacji, będącej podstawą decyzji odmownej.

Wnioskuję o ponowne przeanalizowanie posiadanego stanu nie tylko edukacji, ale także, wraz z Ministrem Zdrowia i innymi wyspecjalizowanymi jednostkami, stanu zdrowia Polaków, wzrostu zachorowań i wreszcie debaty publicznej w tym zakresie.

To od poziomu edukacji naszego społeczeństwa zależeć będzie zdrowie tych i następnych pokoleń. Im większy będzie stan świadomości, tym mniejsza będzie umieralność i koszty leczenia.

 

 

Marek Traczyk

 

 

 

Prezes Zarządu
Warszawskiej Izby Gospodarczej

 

Czytaj także: Zdrowie pokoleń w rękach ministra. Ostatni dzwonek – apel do Ministra Edukacji i Nauki Czarnka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *