
Polski eksport nadal rośnie, jednak import zwiększa się w jeszcze szybszym tempie. Szczególnie widoczne jest to w handlu z Chinami, gdzie deficyt osiąga rekordowe poziomy.
W kwietniu wartość polskiego eksportu wzrosła o 3,5 proc. rok do roku i osiągnęła 135 mld zł. Jednocześnie import zwiększył się o 5,7 proc., do 141 mld zł, co przełożyło się na pogłębienie deficytu handlowego. Szczególnie wyraźnie widać to w relacjach z Chinami, które pozostają jednym z największych dostawców towarów do Polski.
Import z Państwa Środka wyniósł w kwietniu ponad 22 mld zł, notując niemal 14-procentowy wzrost względem ubiegłego roku. Najwięcej sprowadzano sprzętu komputerowego, telefonów komórkowych oraz samochodów. Dynamicznie rosły również dostawy akumulatorów i innych produktów związanych z nowoczesnymi technologiami. Polski eksport do Chin także się zwiększył, jednak jego wartość pozostaje wielokrotnie niższa niż import, co skutkuje utrzymującą się wysoką nierównowagą handlową.
Wśród towarów eksportowanych do Chin dominują surowce i produkty przemysłowe. Istotną rolę odgrywa miedź, ale rośnie także sprzedaż turbin gazowych oraz wybranych produktów z branży biotechnologicznej i medycznej. Mimo wzrostu eksportu skala obecności polskich firm na chińskim rynku pozostaje ograniczona w porównaniu z potencjałem tamtejszej gospodarki.
Jednocześnie polski eksport dobrze radzi sobie na innych rynkach. W kwietniu wyraźnie wzrosła sprzedaż do Czech, Szwajcarii i Ukrainy. Najważniejszym partnerem handlowym Polski pozostają jednak Niemcy, choć wymiana z tym krajem od dłuższego czasu utrzymuje się na stabilnym poziomie. Spowolnienie gospodarcze za zachodnią granicą wpływa bowiem także na dynamikę polskiego handlu zagranicznego.
