
Szef Saudi Aramco ocenił, że konflikt wokół Iranu i blokada cieśniny Ormuz poważnie zaburzyły globalny rynek ropy. Skutki kryzysu mają być odczuwalne jeszcze przez dłuższy czas.
Prezes Saudi Aramco, Amin Nasser, ocenił, że w wyniku konfliktu zbrojnego wokół Iran oraz blokady cieśniny Ormuz globalny rynek został pozbawiony około miliarda baryłek ropy naftowej. Według niego powrót do wcześniejszej równowagi podaży i cen może potrwać wiele miesięcy.
Szef saudyjskiego koncernu podkreślił, że nawet częściowe przywrócenie transportu nie oznacza natychmiastowej stabilizacji rynku. Wskazał również, że problem pogłębiają wieloletnie niedoinwestowanie sektora energetycznego oraz ograniczone światowe rezerwy surowca.
Saudi Aramco poinformowało, że w czasie kryzysu wykorzystywało alternatywne szlaki transportowe, w tym rurociąg prowadzący do Morza Czerwonego. Pozwoliło to częściowo ograniczyć skutki zakłóceń związanych z zamknięciem strategicznej cieśniny Ormuz, przez którą normalnie transportowana jest znaczna część światowej ropy.
Blokada została wprowadzona po eskalacji konfliktu między Iranem a Izraelem oraz zaangażowaniu USA. Zakłócenia przełożyły się na wzrost cen paliw na świecie i problemy z dostawami w części krajów Azji. Trwający rozejm ma stworzyć warunki do dalszych rozmów dotyczących przywrócenia pełnego ruchu morskiego w regionie.
