
Listopad przyniósł umiarkowany wzrost cen produktów codziennych, a analitycy przewidują, że koszyk świąteczny będzie tylko nieznacznie droższy niż rok temu. Tempo podwyżek wyhamowuje, choć wciąż przewyższa ogólną inflację.
Listopadowe ceny artykułów codziennego użytku były średnio o 4,2 proc. wyższe niż rok wcześniej – wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. To nieco więcej niż w październiku, ale jednocześnie sygnał, że wzrost cen stopniowo wyhamowuje. Żywność podrożała o 3,7 proc., czyli w tempie zbliżonym do poprzednich miesięcy.
Autorzy badania zauważają, że ceny w sklepach rosną szybciej niż ogólny wskaźnik inflacji, choć różnica między żywnością a pozostałymi kategoriami powoli maleje. Eksperci podkreślają, że w ostatnich miesiącach tylko sporadycznie zdarzało się, by inflacja ogólna przewyższała tę sklepową.
Prognozy na grudzień wskazują na stabilizację rynku. Według analityków świąteczny koszyk zdrożeje o około 4 proc., co oznacza dalsze spowolnienie podwyżek. Już pierwsze dane z początku miesiąca pokazują wzrost cen na poziomie 4,1 proc. rok do roku, a samej żywności – o 3,4 proc. Rok wcześniej tempo wzrostu było wyraźnie wyższe.
Raport podkreśla, że sieci handlowe intensyfikują grudniowe promocje, zwłaszcza w segmencie żywności, starając się osłabić wrażenie drożyzny. Jednocześnie autorzy zwracają uwagę, że część kategorii nadal notuje dwucyfrowe wzrosty i to one będą najbardziej odczuwalne dla konsumentów. Analiza objęła 94 tys. cen z ponad 44 tys. sklepów w 61 sieciach handlowych.
