POLSKIE FIRMY GOTOWE DO SZARŻY NA ZAGRANICZNE RYNKI – 23.11.2011

Małe i średnie przedsiębiorstwa z Polski już teraz konkurują globalnie. Głównymi motywami są dostęp do rynków zagranicznych oraz dążenie do rozwoju, gdy działalność w kraju już nie wystarcza. Atutami: wiarygodność, przedsiębiorczość, wciąż niskie koszty i… ceniona marka. Największą barierą – brak wiedzy niezbędnej do zagranicznej ekspansji. Firmy muszą nauczyć się korzystać ze wsparcia organizacji, które mogą im w tym pomóc, a organizacje muszą dostosować rodzaj udzielanego wsparcia do potrzeb firm. To główne treści wtorkowej konferencji „Wchodzenie MŚP na rynki zagraniczne”, zorganizowanej w Warszawie przez ACCA.


Aby odnieść sukces w przechodzącej rewolucję światowej gospodarce polskie firmy, muszą przystosować się do nowych wyzwań, nauczyć się ze sobą współpracować i lepiej wykorzystać pomoc w zdobyciu know-how oferowaną przez organizacje rządowe i prywatne – argumentowali eksperci.  – Problemy z zewnętrznym finansowaniem, na które powszechnie skarżą się polskie firmy, nie muszą być przeszkodą – przekonywał Andrzej Hopko, członek ACCA, międzynarodowej organizacji skupiającej specjalistów z zakresu  finansów i rachunkowości, działającej w 170 krajach. – Wręcz przeciwnie, można wskazać wiele przykładów, w których brak kapitału wymuszał wyjątkowe podejście innowacyjne. Pieniądze nie są jedynym warunkiem, podstawą jest przedsiębiorczość i wiedza – dodał.
W ciągu ostatnich pięciu lat wartość bezpośrednich inwestycji za granicą wzrosła sześciokrotnie z 6,3 do 36,6 miliardów dolarów, wynika z danych ONZ.  Jednak prosperita polskiej gospodarki nie musi trwać w nieskończoność. – Do tej pory polskie firmy konkurowały kosztami – przestrzegał przedsiębiorców prof. Witold Orłowski, główny ekonomista PwC. Po transformacji Polska miała do pokonania ogromny dystans. Skróciliśmy go znacznie głównie dzięki „rencie zapóźnienia”. Jeszcze w 1990 roku PKB na głowę w Polsce wynosiło 30 proc. średniej w 15 krajach starej UE, obecnie już ponad połowę. Mimo to godzina pracy w naszym kraju jest wciąż pięciokrotnie tańsza niż w najbogatszych krajach UE. – Jednak możliwe, że za 20 lat wyniesie już 70-80 proc. Im większy sukces odniesiemy, tym trudniejszy będzie dalszy pościg, a najciężej będzie na finiszu – zauważa Orłowski.  – Dalszy rozwój będzie zależał od naszych firm, a nie od tego, czy inwestorom zagranicznym będzie się opłacać lokować u nas produkcję czy też nie. Albo będziemy innowacyjną gospodarką, albo przestaniemy się rozwijać – ostrzega.
Właśnie dlatego polskie firmy powinny wykorzystać najbliższe lata do skutecznej ekspansji na rynki zagraniczne.
Przedsiębiorcy, którzy wyrośli z polskiego rynku
Dlaczego firmy decydują się na ekspansję? Główną motywacją jest chęć zdobycia dostępu do zagranicznych rynków. Prawie równie istotne jest dążenie do rozwoju, zwykle rozumianego jako zwiększenie sprzedaży, gdy już krajowy rynek jest zbyt mały. Wiele przedsiębiorstw decyduje się na taki ruch z myślą o konkurencji, by ją uprzedzić lub gonić.  Jak pokazuje ankieta przeprowadzona przez PwC we współpracy z ACCA, dużą część przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na inwestycje zagraniczne, zaskakuje niższa niż w kraju konkurencja oraz tańsza siła robocza.
O jakich rynkach myślą polscy przedsiębiorcy?  Najczęściej firmy inwestują w najbliższym otoczeniu geograficznym. Liderem są: Ukraina, Czechy, Rumunia, Niemcy, Słowacja i Węgry.  Poza Europą ich uwagę przyciągają wciąż Stany Zjednoczone i od niedawna Chiny. Na wielu zagranicznych rynkach, szczególnie na wschodzie, Polska ma dobrą markę. W krajach byłego ZSRR nasze firmy kojarzone są tradycyjnie z wiarygodnością i jakością Zachodu. Natomiast w Azji  postrzegane są pozytywnie i jednoznacznie utożsamiane z Unią Europejską.
Na całym świecie rynki cenią też polskie firmy za wymierne zalety, takie jak wysoki stosunek jakości i technologii do ceny oraz różnorodność oferty i elastyczność. Nasz obszar kulturowy i przeszłość komunizmu sprawiają, że polscy pracownicy i przedsiębiorcy mają wyjątkowe doświadczenie i kompetencje pozwalające lepiej zrozumieć rynki wschodzące i funkcjonowanie gospodarek przechodzących transformację, np. w Europie Wschodniej, ale też potencjalnie np. na Bliskim Wchodzie.
Niedofinansowane przez co bardziej odporne na kryzys?
Zagraniczne inwestycje polskich firm finansowane są głównie ze środków własnych, bezpośrednio lub przez operacje na akcjach. Kredyty bankowe są dopiero trzecim źródłem. – Polskie firmy tradycyjnie mają mniejsze możliwości  finansowania. Są też mniej skłonne do poszukiwania zewnętrznych źródeł niż kraje z Zachodniej Europy czy USA – tłumaczy Mateusz Waleski – ekonomista PWC – Dlatego Polska jest jedną z mniej „zlewarowanych” gospodarek, dzięki czemu tak bezpiecznie przechodzimy przez kryzys, chociaż ogranicza to możliwości naszych firm – dodaje.
Jak pokazują badania dla wielu firm hamulcem w ekspansji zagranicznej okazują się różnice w kulturze pracy.
– Prawdziwym wyzwaniem są różnice kulturowe, bo jest je najtrudniej zrozumieć.  Jedyna ogólna zasada, do której można się uniwersalnie stosować brzmi: na obcym rynku zachowuje się tak, jak wymaga rynek, a nie tak, jak ja się chce – powiedziała Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan
Kolejnymi przeszkodami są:  obciążenia administracyjne, korupcja, problemy językowe, związane z dystrybucją czy kosztami działalności w danym kraju, brak wykwalifikowanej siły roboczej, czy właśnie dostęp do finansowania.
Z kolei zdaniem ekspertów, jedną z głównych barier uniemożliwiających ekspansję polskich firm jest brak odpowiedniej wiedzy i know-how. Na konferencji przedstawiciele rządowych i prywatnych instytucji, m.in. PARP, PAIiIZ, BGK, KIG, Unicorn SME Union, BIG oraz ACCA starali się zachęcić przedsiębiorców do korzystania z ich wsparcia. – Przynależność do organizacji jest kluczowa dla przedsiębiorców na zglobalizowanym rynku. Bez niej jest bardzo trudno rozwijać biznes – przekonywał Andrzej Hopko, ekspert ACCA.– Tylko w ten sposób można pozyskać nie tylko dostęp do wiedzy na temat poszczególnych rynków, ale też zdobyć bezpośrednich partnerów. Tylko za pośrednictwem rozbudowanej sieci placówek organizacji, której jesteśmy członkiem, możemy zadzwonić bezpośrednio do odpowiedniej osoby w Hongkongu w konkretnej sprawie – dodał.

ACCA (The Association of Chartered Certified Accountants) jest największą najszybciej rozwijającą się międzynarodową organizacją zawodową skupiającą specjalistów z zakresu rachunkowości i finansów. Stowarzyszenie, które ma już ponad sto lat liczy obecnie 424 tys. studentów i 147 tys. członków w 170 krajach. Kluczowym celem ACCA jest promowanie najwyższych standardów zawodowych, etycznych i zarządczych oraz wspieranie interesu publicznego. Korzystając z fachowej wiedzy  i doświadczenia swoich członków,  ACCA wspiera rządy, instytucje i organizacje zawodowe.
Organizacja współpracuje z ok. 8 tys. pracodawców, wśród których wyróżnia szczególnie tych, inwestujących w kapitał ludzki. Firmy, które wspierają rozwój zawodowy swoich pracowników otrzymują status ACCA Approved Employer, który daje wymierne korzyści członkom i studentom ACCA tam zatrudnionym, a także samym akredytowanym instytucjom.
Program konferencji można pobrać tutaj: http://www2.accaglobal.com/konferencjamsp.pdf
***
Dodatkowych informacji udziela:
Agnieszka Banaszkiewicz
Business Development Manager
ACCA Poland
Chmielna 1/3 lok.13, 00-021 Warsaw, Poland

tel: +48 (022) 692 4110
mob: +48 605 726 406
fax: +48 (022) 692 8700
www.accaglobal.com

Accountants for business – creating sustainable value www.accaglobal.com/accountants_business