Dieta dla prezesa

Dieta

Dieta

Czy prezes musi mieć specjalną dietę? Oczywiście, że nie. Ale jeżeli potraktujemy określenie prezes jako umowne, symbolizujące menedżerów średniego i wyższego szczebla, przedsiębiorców, właścicieli firm, czyli osoby narażone na stres i jego konsekwencje oraz szczególnie podatne na choroby cywilizacyjne, to sytuacja się zmienia. I warto, aby pomyśleli o diecie. Profilaktycznie, zanim zakwalifikują się do grupy przewlekle chorych, dla których dieta jest stałym i niezbędnym elementem życia.

O stresie już pisałam – jeżeli jest przewlekły i nadmierny, czyli stawia nasz organizm w stan ostrego pogotowia często i przez dłuższy czas, organizm traci zdolność sprawnego funkcjonowania. Jeżeli do tego dołożymy niewłaściwą dietę – służbowe obiady, zwłaszcza jeżeli oznaczają one: jeść dużo, ciężko oraz zakrapiać, to nie należy się dziwić, gdy z czasem zaczynają się choroby. Najpierw nadwaga, nadciśnienie , miażdżyca, wysoki cholesterol. Nadwaga zmienia się otyłość, której towarzyszy z czasem cukrzyca, kłopoty kręgosłupem. A potem znacznie groźniejsze: wylewy, zawały, nowotwory.

Nieważne, co jesz czasami…

W dietetyce mówi się, że nieważne, co je się czasami, ważne jest odżywianie na co dzień. Jeżeli więc zgrzeszymy zbyt obfitą kolacją i nadmiarem procentów dwa-trzy razy w miesiącu, czy nawet raz w tygodniu, ale jesteśmy jeszcze w dobrej kondycji, organizm może nam to wybaczyć . Zwłaszcza jeżeli odżywiamy się lepiej w pozostałe dni.

Na szczęście już nie tylko w dużych miastach, ale także w mniejszych miejscowościach jest mnóstwo różnych barów przekąskowych, małych restauracji, gdzie można zjeść smacznie i niezbyt drogo. Powstaje także coraz więcej firm kateringowych oferujących zdrowe posiłki, dostarczane do miejsca pracy. Ale co to znaczy zdrowe?

Nie da się ukryć, że pizza nie należy do zdrowych posiłków. Jest kaloryczna (zależy, ile jest żółtego sera i ewentualnie sosów), ale jak zjadamy ją czasami, nie zrobi nam większej krzywdy.

Bardzo popularne są różnego rodzaju sałatki na bazie surowych warzyw, różnego rodzaju sałat plus mięso kurczaka, na przykład grillowane. Pamiętajmy jednak, że kurczaki na fermach hodowlanych faszerowane są antybiotykami, ich częste jedzenie nie jest więc wskazane. A surowe warzywa, jedzone zwłaszcza zimą, wychładzają organizm – tak przynajmniej uważa się w tradycyjnej chińskiej, czy ajurwedyjskiej medycynie. Efektem jest spowolnione trawienie, zmniejszona odporność organizmu, skłonność do przeziębień, zwłaszcza gdy organizm osłabiony jest stresem. Lepszym rozwiązaniem, zwłaszcza o tej porze roku, byłaby ciepła zupa, jakaś tradycyjna, polska. A ponadto ciepłe drugie danie z dodatkiem rozgrzewających przypraw. I im mniej przetworzone produkty jemy, tym lepiej, bo jest w nich mniej chemii a więcej – witamin i minerałów. Na szczęście coraz więcej punktów kulinarnych oferuje takie dania. Darujmy sobie natomiast gotowe zupki zalewane wrzątkiem; frytki, smażone na niewiadomo jakim tłuszczu oraz inne tego typu przysmaki.

Gdy zaczynają się zdrowotne kłopoty

Nadmierne kilogramy na brzuchu czy udach traktujemy na ogół w kategoriach estetycznych, ale otyłość to choroba, a nadwaga jest do niej wstępem. Gromadząca się w różnych miejscach tkanka tłuszczowa jest przyczyną zwiększonej ilości stanów zapalnych, a od tego biorą się potem rozmaite choroby. Jeżeli już zaczynają się jakieś kłopoty zdrowotne, warto jak najszybciej pomyśleć o zmianie nawyków żywieniowych. Tym bardziej, że zalecenia dietetyczne związane z wieloma chorobami są z reguły podobne do diety przeciwdziałającej przybieraniu na wadze.

Kilka przykładów

Nadciśnienie tętnicze jest przewlekłą chorobą, wymagającą długotrwałego leczenia. Jest bardzo rozpowszechnione, szczególnie w krajach zachodnich, ale także w Polsce. Ocenia się, że cierpi na nie co trzeci dorosły Polak. Nadciśnienie może być przyczyną chorób serca i układu krążenia.

Ryzyko, że się pojawi, zależy od kilku czynników. Po pierwsze – otyłość. Obciąża serce i układ krążenia, a każde 5 kg nadwagi może oznaczać wzrost ciśnienia tętniczego o ok. 5 mm Hg (milimetry słupa rtęci – taka jest jednostka, która mierzy się ciśnienie krwi – przyp. autor). Ponadto sprzyjające nadciśnieniu są nawyki takie, jak: palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej oraz zła dieta, zwiększone spożycie alkoholu, zwłaszcza powtarzające się regularnie oraz nadmierna ilość soli.

O chorobie niedokrwiennej serca mówimy wtedy, gdy istnieje zaburzenie równowagi między zapotrzebowaniem serca na tlen i związki energetyczne oraz dostawą tych substancji z krwią, co prowadzi do uszkodzenia mięśnia sercowego. W tej chorobie wskazana jest tzw. dieta śródziemnomorska, czyli dużo ryb, oliwy z oliwek, warzyw, trochę owoców, orzechów, mało mięsa, zwłaszcza tłustego. Rezygnujemy z mięsa smażonego. Wskazane są wszelkie grochy i fasolki, nie polecane: białe pieczywo, cukier we wszystkich wyrobach. Generalnie – dieta łatwostrawna.

Dieta taka zalecana jest także przy miażdżycy, zbyt wysokim poziomie cholesterolu i trójglicerydów.

Reasumując: nawet bez zawansowanych kłopotów ze zdrowiem, ale biorąc pod uwagę fakt, że umowny prezes znajduje się w grupie ryzyka wielu chorób cywilizacyjnych, warto trzymać się kilku podstawowych reguł:

  • Jemy ryby, zwłaszcza tłuste, bo to dobre źródło kwasów Omega 3 – przynajmniej dwa razy w tygodniu, porcja po 140 g.
  • Ograniczamy mięso, zwłaszcza tłuste, jedzmy więcej grochu, fasoli (mogą to być np. różne pasty, nie tylko zupy).
  • Warzywa – praktycznie bez ograniczeń; ważne, by warzywa znalazły się na talerzu, gdy jemy mięso, ponieważ mięso zakwasza organizm, a warzywa pozwalają zachować równowagę kwasowo-zasadową.
  • Różnego rodzaju orzechy – dobrze jeść ok. 30 g dziennie
  • Tłuszcze powinny dostarczać nam w pożywieniu nie więcej niż 30% energii, ale w tym – tłuszcze nasycone – nie więcej niż 7% energii (są to zalecenia dotyczące diety w chorobach sercowo-naczyniowych, ale również – w profilaktyce tych chorób).
  • Ograniczamy sól do 1 łyżeczki dziennie (5 g) wliczając w to sól we wszystkich potrawach, nie tylko tę dosypywaną do jedzenia z solniczki. Tymczasem w Polsce średnie spożycie soli jest ponad dwukrotnie większe.
  • Ograniczamy pieczywo oraz ciasta z białej mąki, lepsze jest pieczywo ciemne, z mąki z grubego przemiału oraz tzw. węglowodany złożone, czyli: kasze różnego rodzaju, ryż (lepiej naturalny, nie – biały).
  • Ważna jest też odpowiednia ilość płynów: 30 ml na 1 kg masy naszego ciała. Byłoby bardzo dobrze, gdyby wśród tych płynów było mało herbat, więcej – czystej wody. Napoje słodkie – do wyeliminowania.
  • Zamiast ograniczać się do skromnego śniadania i bardzo bogatej kolacji, starajmy się jeść regularnie w ciągu dnia, kilka niezbyt dużych posiłków.

Ada Kostrz-Kostecka
www.zdrowezycie.edu.pl

foto: WUSTL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *